Posts Tagged ‘drożdżówki’
Bułeczki cynamonowe
Są takie rzeczy, które zawsze, bez żadnych ale poprawiają humor. Należą do nich te bułeczki. Niby zwykłe drożdżowe ciasto, niby tylko cukier, cynamon i rodzynki. A od razu jest lepiej.
PS.
Przewodniki Futu powędrowały do: Martyny, Pauliny, Marcina i Pawła. Miłej lektury
Cynamonowe bułeczki
4 szklanki (500 – 550 g ) mąki
1 saszetka suszonych drożdży
200 ml mleka, ciepłego
50 g masła, stopionego i ostudzonego
50 g cukru
2 jajka – do ciasta;
1 jajko – do posmarowania bułeczek
szczypta soli
Na nadzienie: 150 g brązowego cukru (polecam ciemny muscavado)
1/2 szklanki rodzynek królewskich, namoczonych w rumie (rum nigdy nie zaszkodzi)
100 g miękkiego masła
Na lukier: 100 g cukru, 1 łyżka wody
Wyłóż papierem blaszkę do pieczenia. Drożdże rozmieszaj z 1/3 porcji mleka, odstaw, by zaczęły pracować. Do miski przesiej 500 g mąki z solą i cukrem. Zrób w mące zagłębienie i wlej do środka drożdże, pozostałe mleko i stopione masło. Dokładnie wymieszaj. Dodaj jajka, po jednym na raz, wyrabiając jednolite ciasto. Jeśli będzie zbyt wilgotne, dodaj nieco mąki. Przełóż na oprószoną mąką stolnicę i wyrabiaj ok. 8 minut. Przełóż do naoliwionej miski i pozostaw do wyrośnięcia na 1 godzinę.
Przygotuj nadzienie: masło utrzyj z cukrem i cynamonem.
Wyrośnięte ciasto przełóż na oprószoną mąką stolnicę, rozwałkuj na prostokąt o długości 50 cm i szerokości 30 cm. Rozsmaruj masło z cukrem na powierzchni ciasta, posyp na wierzchu rodzynkami. Zwiń w roladę, zaczynając od dłuższego boku. Ostrym nożem pokrój ciasto na plastry grubości 2 cm. Układaj na przygotowanej blaszce, zachowując ok. 3 cm odstępu. Przykryj ściereczką i odstaw na 40 minut do wyrośnięcia.
Nagrzej piekarnik do 190 stopni Celsjusza. Wyrośnięte bułeczki posmaruj roztrzepanym jajkiem. Piecz 30 minut, aż bułeczki się zrumienią. Ostudź na kratce.
Przygotuj lukier: Cukier puder utrzyj z 1 łyżką wody, aż powstanie gładka, jednolita pasta. Skrop bułeczki lukrem, wedle uznania (mi to nigdy ładnie nie wychodzi;-)
Good ol’ cinnamon rolls
Classic, yet not boring. Best cure for bad mood.
For the dough:
500-550 g flour
1 sachet active yeast
200 ml milk
50 g butter, melted and cooled down to room temp.
50 sugar
2 eggs + 1 egg, for brushing rolls
pinch of salt
For the filling:
150 g brown sugar (I recommend dark muscavado sugar)
1/2 cup plump raisins, soakd in rhum (there’s never enough rhum)
100 g soft butter
For the icing: 100 g icing sugar, 1 tsp water
Line baking trays with baking paper.
In cup mix yeast with 1/3 milk and leave aside for couple of minutes, so the yeast start to work. Sift flour, salt and sugar into large mixing bowl. Pour in activated yeast, remaining milk and melted butter. Mix well, until all ingredients are incorporated. Add eggs, one at a tie, kneading the dough. If the dough seems to be to wet and stick, ad a bit more flour. Transfer dough onto working surface and knead for 8 minutes, until dough is smooth and elastic. Transfer into greased bowl, cover wit clean tea towel or cling foil and leave for 1 hour, until dough doubles in size.
Prepare the filling: in bowl cream together butter, sugar and cinnamon.
Transfer risen dough onto working surface, roll down into rectangle 50 x 30 cm. Spread filling on top the dough. Roll the dough starting from the longer side. Cut into slicec 2 cm thick. Place each slice on prepared tray, leaving 3-4 cm space between each slice. Cover with tea towel and leave for rising for ca. 30 minutes.
Preheat the oven to 190 degrees Celsius. Brush buns with egg wash. Bake for 30 minutes, until golden brown.
Take out of the oven. Leave to cool on wire rack.
Prepare the icing: mix icing sugar with water, until it form smooth paste. Drizzle buns with icing (I am totally not good at it)
Drożdżowki z Gruszkami i Figami (oraz Rozwiązanie Konkursu)
Sobotnie ciasto musi być takie „w sam raz”. Nie może być zbyt wymyślne i przytłaczać formą. Ale też nie może być zbyt banalne – bo w końcu to sobota, a nie środek tygodnia. Musi być domowe, maślane, pachnące wanilią i może jeszcze cynamonem. W sam raz do herbaty pitej po spacerze z psem.
Może drożdżowe bułeczki, które w papierowej torebce można by pdorzucić znajomemu?
Pod wpływem jednej z odpowiedzi nadesłanych na książkowy konkurs, do buleczek przygotowałam nadzienie z gruszek z dodatkiem fig i goździkow, bardzi jesienne w charakterze. Ale równie dobrze sprawdzą się tu jabłka uprażone z rodzynkami i orzechami włoskimi.
Skoro już zeszło na konkurs i jesienne smaki, pragnę ogłosić laureata konkursu książkowego. Został nim MichałB. Gratuluję:-) Oto nadesłana przez Michała odpowiedź:
We wczesnym dzieciństwie jeździłem na wieś. Tam uwielbiałem dojrzałe aż do granicy przejrzenia gruszki ulęgałki, zbierane na ususzenie (do świątecznego kompotu). Im ciemniejsze – tym słodsze, choć cierpkie, rozpływające się na języku, miekkie i niezbyt soczyste. Potem były pieczone (bez gniazd nasiennych) na wielkiej patelni. Jadłem takie ciepłe „powidła” z ulęgałek z domieszką cieniutko pokrojoinych owoców pigwowca i podsmażanymi jarzębinami.
Drożdżówki z Gruszkami i Figami
Na ciasto:
3 szklanki mąki pszennej (plus nieco mąki do podsypywania lub gdyby ciasto było zbyt lepkie)
50 g cukru
1 saszetka suchych drożdży
szczypta soli
1 duże jajko
50 g masła (stopionego)
125 ml mleka (letniego)
dodatkowo, do posmarowania: 1 jajko, roztrzepane widelcem
Na nadzienie:
4 duże gruszki (np. klapsy)
6-8 suszonych fig
1/4 łyżeczki cynamonu
szczypta mielonych goździków
1 łyżka rumu
Wsyp drożdże do mleka, odstaw na pięć minut, by zaczęły pracować Do dużej miski wsyp mąkę i cukier, dodaj szczyptę soli, zrób w środku kopczyka zagłębienie. Wlej do “studzienki” rozrobione drożdże, roztrzepane jajko i stopione masło i wymieszaj, zagarniając mąkę do środka.
Wyrabiaj ciasto przez ok. 10 minut (powinno być elastyczne). Przełóż ciasto do naoliwionej miski, przykryj ściereczką i dostaw do wyrośnięcia na ok. 1 godzinę.
Przygotuj nadzienie: gruszki umyj, obierz, usuń nasiona i pokrój w kawałki o wielkości 1 cm. Figi posiekaj. Wrzuć owoce i figi do garnka, dodaj przyprawy, rum i duś na małym ogniu ok. 15 minut, co jakiś czas mieszają. (gruszki puszczą sok, dlatego po ok. 10 minutach nieco odsuń pokrywkę garnka). Odstaw do wystudzenia.
Nastaw piekarnik na 180 stopni Celsjusza. Wyłóż pergaminem dwie blaszki do pieczenia
Wyrośnięte ciasto wyjmij na omączony blat, rozwałkuj na grubość ok. 2 cm, tak by placek miał kształt na prostokąta. Podziel go na 8-10 kwadratów. Każdą porcję ciasta rozwałkuj na kwadrat o grubości ok. 0,5 cm. Na środek nałóż łyżkę nadzienia. Chwyć dwa znajdujące się po przekątnej rogi kwadratu i złącz nad nadzieniem. To samo zrób z pozostałą parą rogów. Dokładnie zlep brzegi ciasta, tworząc “kopertę” z owocowym andzieniem.
Ułóż bułeczki na pergaminie, zachowując kilka centymetrów odstępu. Przykryj ściereczką i odstaw na 15-20 minut do wyrośnięcia.
Posmaruj bułeczki rozmąconym jajkiem, piecz 20 minut, aż się przyrumienią.
Po upieczeniu odstaw na kratkę do wystudzenia.
Buns with Pears and Figs
For the dough:
3 cups plain flour (plus some extra, if the dough is too sticky)
50 g sugar
1 package dry yeast
pinch of salt
1 big egg, room temperature
50 g butter, melted
125 ml milk, room temperature
additionally, for glazing buns: 1 egg, beaten
For the filling:
4 big pears
6-8 dried figs
1/4 teaspoon of cinnamon
pinch of grounded cloves
1 teaspoon room
Prepare the dough: Pour milk into cup, add yeast and leave for 5 minutes for the yeast to activate. Sift flour, sugar and salt into large bowl. make whole in the middle and pour yeasts with milk, egg and butter into it. Mix with flour. Knead the dough for 10 minutes. Transfer into greased bowl, cover with tea towel or cling foil and leave aside for 1 hour, so the dough double in size.
Prepare the filling: Wash pears, cut in fours, peel an remove seeds. Cut into 1 cm chunks. Chop figs. Put pears and figs into pan, add spices and rum. Cover with lid and cook for 15 minutes on medium heat, whisking occasional (pears will release some juice so you could remove the lid after some 10 minutes of cooking). Put aside to cool down.
Preheat the oven to 180 Celsius degrees. Line two trays with baking paper.
Transfer the dough onto dusted table, roll down into 2 cm thick rectangle. Cut into 10 squares. Take each square and roll it down to 0,5 cm thick. Scoop 1 tablespoon of pears and put in the middle of each square. Pinch corners of the square and stick together (so to have a nice little pocket/envelope with fruits inside).
Put on baking tray and leave for 15 minutes to rise. Brush with egg, put into oven and bake for 20 minutes.
Cool on wire rack.
Rabarbar, róże i drożdżówki
Patrząc na tytuł, śmiało mogłabym powiedzieć, że dzisiejszy post sponsorują literki “r” i “ż”… No ale do rzeczy. Rabarbar, obok truskawek, to dla mnie kwintesencja maja. Gdy byłam mała i mieszkałam w domy z ogrodem, placek z rabarbarem był znakiem, że tuż-tuż będzie dzień dziecka, a potem tylko żabi skok do wakacji. Czekałam zatem z niecierpliwością, by mama poprosiła mnie o przyniesienie kilku czerwonych gałązek z ogrodu. Prócz kruchego placka z kruszonką, wraz ze zbliżaniem się lata na sole pojawiał się kompot z rabarbaru. W upalne dni taki napój, dosmaczony listkami świeżo zerwanej mięty rosnącej w tyle ogrodu był czymś niezastąpionym. Dzisiaj, gdy tylko na bazarku pojawi się rubinowy rabarbar, od razu kupuję z dziesięć pałeczek (im bardziej czerwone, tym rabarbar mniej kwaśny). Tym razem na otwarcie rabarbarowego sezonu postanowiłam przygotować drożdżówki. Przyznam się bez bicia, że ciasto robiłam trochę na oko, ale wyszło akurat takie, jakie chciałam – wilgotne, niezbyt słodkie, puszyste. Smak rabarbaru wzbogaciłam konfiturą z róży. Do popołudniowej herbatki jak znalazł.
Drożdżówki z rabarbarem i różą 3 szklanki/ 500 g mąki pszennej luksusowej 1 saszetka suchych drożdży 1 szklanka mleka 75 g masła, stopionego 2 jajka 70 g cukru szczypta soli 6 łodyg rabarbaru – i bardziej czerwonych, tym lepiej 3 łyżki konfitury z róży 2 łyżki cukru oliwa do miski – jedno jajko, rozbełtane, do posmarowania bułeczek Masło roztop i ostudź do temperatury pokojowej. Mleko lekko podgrzej i dodaj do niego drożdże, by się rozpuściły. Do miski przesiej mąkę, dodaj cukier i sól zrób w środku zagłębienie i wlej do niego rozpuszczone drożdże. Wymieszaj, zagarniając mąkę do środka. Dodaj roztrzepane jajka oraz masło i wymieszaj, aż wszystkie składniki się połączą (moim zdaniem najwygodniej robić to korzystając z robota kuchennego typu KitchenAid). Wyrabiaj ciasto ok. 10 minut. Jeśli ciasto jest bardzo lepiące, dodaj nieco mąki. Wyłóż ciasto na omączony blat, uformuj w kulę, przełóż je do naoliwionej miski, przykryj folią spożywczą i odstaw do wyrośnięcia (ja od jakiegoś czasu ciasto drożdżowe wkładam do wyrastania na noc do lodówki z bardzo dobrymi efektami:-). Ciasto powinno podwoić swoją objętość. Łodygi rabarbaru umyj, pokrój w kawałki o długości ok. 0,5 cm (najlepiej tylko czerwone, mniej kwaśne części). Rabarbar przełóż do miski, dodaj konfiturę z róży i cukier. Wymieszaj i odstaw, by rabarbar puścił sok.
Wyrośnięte ciasto przełóż na blat i podziel na pół, znów na pół i tak do momentu, aż uzyskasz kawałki wielkości piłeczki ping-pongowej. Kawałki ciasta uformuj w kulki i ułóż na blasze wyłożonej papierem do pieczenia, zachowując min. 10 cm odstępu. Przykryj ściereczką i odstaw na 1 godzinę do wyrośnięcia. Nagrzej piekarnik do 190 stopni Celsjusza. Wyrośnięte kulki ciasta lekko spłaszcz, zrób w środku dołek i nałóż do niego rabarbar (ok. 1 łyżka nadzienia na bułeczkę). Odstaw na pół godziny. Tuż przed pieczeniem posmaruj bułeczki rozmąconym jajkiem (dzięki temu nabiorą połysku). Piecz ok. 15 minut, aż do zezłocenia.
Bułeczki z kremem waniliowym i morelami
No to mamy walkę zimy z wiosną na całego. W dzień piękne słońce, że nic tylko ciskać czapki w głąb szafy, w nocy śnieżyce, a rano – zaspy i wiatr, który skutecznie uniemożliwia wyjście z domu. Jedyne, co lubi taką pogodę to przeziębienia, chrypki i katarki. Ale przynajmniej można się wygrzać w plamie słońca, leżąc pod kocem i pochłaniając kolejne kubki herbaty z miodem i imbirem. Nie zawadzi też mieć na podorędziu coś słodkiego, np. drożdżówki z kremem i morelami. Zwykle takie zawijane bułeczki mają w sobie rodzynki, ale ja za nimi średnio przepadam, stąd morelki. A takie suszone morele to na pewno są równie zdrowe co smaczne i na coś pomagają. Choćby na samopoczucie.
PS. Najprościej wykonać ciasto na drożdżówki przy pomocy kochanego KitchenAida, zwłaszcza, jak się jest słabowitym.
Zawijane drożdżówki z kremem i morelami
Na bułeczki:
3 1/2 szklanki mąki pszennej
1 saszetka drożdży
1 szklanka mleka (200 ml), lekko ciepłego
1 jajko, w temperaturze pokojowej
50 g niesolonego masła, stopionego i ostudzonego
50 g cukru
szczypta soli
Do posmarowania bułeczek: 1 jajko, roztrzepane
Na crème pâtissière:
500 ml mleka
1 łyżeczka esencji waniliowej
100 g cukru
5 żółtek
3 łyżki mąki pszennej
3 łyżki mąki ziemniaczanej
garść suszonych moreli
W kubku wymieszaj drożdże z mlekiem. Do miski (lub dzieży KA) przesiej mąkę z solą, dodaj cukier i wymieszaj. Zrób wgłębienie w środku i wlej do niego mleko z drożdżami i wymieszaj. Dodaj jajko oraz masło i wymieszaj, aż składniki się połączą. Wyrabiaj 10 minut i odstaw do wyrośnięcia (na ok 1 godzinę, aż ciasto podwoi swoją objętość).
W międzyczasie zrobić crème pâtissière
Do garnka wlej mleko i wsyp połowę cukru. Zagotuj na średnim ogniu, mieszając czas od czasu. W międzyczasie ubij żółtka z resztą cukru na jasny, puszysty krem. Dodaj przesianą mąkę i zmiksuj. Do masy żółtkowej dodawaj powoli zagotowane mleko, ciągle mieszając. Przelej z powrotem do garnka, w którym gotowało się mleko i zagotuj na małym ogniu. Gotuj ok. 2-3 minut, energicznie mieszając lub ubijając mikserem krem, aż zgęstnieje. Przelej gęsty krem do miski i wymieszaj z esencją waniliową. Przykryj folią lub oprósz cukrem pudrem, by na wierzchu nie zrobił się kożuch. Zostaw do ostudzenia.
Morele posiekaj w grubszą kostkę.
Blaszkę do pieczenia wysmaruj masłem.
Wyrośnięte ciasto rozwałkuj w prostokąt, na grubość ok. 1 cm. Posmaruj kremem i posyp go morelami. Zwiń płat ciasta w roladę zaczynając od dłuższego boku.
Potnij na plastry o grubości 2 cm, pomagając sobie nitką lub szpachelką cukierniczą. Ułóż plastry ciasta na blaszce, w odległości ok. 1-2 cm od siebie. Przykryj folią spożywczą i odstaw do podrośnięcia na ok. 30-60 minut.
Nagrzej piekarnik do 190 stopni. Wyrośnięte bułeczki posmaruj rozbełtanym jajkiem i wstaw do pieca na ok 15-20 minut, aż się ładnie przyrumienią.
Potem możesz je polukrować.
Sweet rolls with creme patisserie and apricots
For the dough:
3 1/2 cup plain flour
1 sachet dry yeast
1 cup milk, lukewarm
1 egg, room temperature
50 g sugar
50 g unsalted butter, melted, room temperature
pinch of salt
1 egg, additionally, for gazing buns
For the crème pâtissière:
500 ml milk
1 teaspoon vanilla essence
100 g sugar
5 big egg yolks
3 tablespoon potato flour
3 tablespoons plain flour
1 handful dried apricots
To make the dough. Mix yeasts with milk in a cup and set aside to activate. Sift flour into KitchenAid bowl (or big mixing bowl) , add salt and sugar and mix. Make a small hole in the middle and pour milk into it. Mix untill everything will be combined, add egg and butter and knead for the 10 minutes.
Cover the bowl with cling foil or towel and set aside for 1 hour or untill the dough will double.
Meanwhile make the crème pâtissière.
Pour milk into medium pot, add half of the sugar and bring milk to the boil on medium heat. When the milk is getting warm, beat yolks with rest of the sugar untill pale and fluffy. Pour in boiled milk, mixing the mixture. Pour everything back into the pot and bring to the boil on small heat, beating all he time. Cook for 2-3 minutes and then set aside to cool down.
Roll out the dough into a rectangle. spread with creme and sprinkle with chopper apricots. Roll starting from the longer side. Cut into slices 2 cm thick, using thin thread. Put on greased baking tin. Cover with foil r towel and leave to rise.
Preheat the oven to 190 Celsius degrees. Brush rolls with egg wash, bake for 15-20 minutes till golden brown.
When cooled down you can glaze them icing.













